Powrót do aktualności
| Autor: admin

Konsummpcja warzyw i owoców w maju 2020r. Dieta w czasie i po pandemii. Nowalijki- pokusa, której trudno się oprzeć.

Konsumpcja warzyw i owoców w maju 2020 roku

Dietetycy zalecają, aby warzywa i owoce stanowiły co najmniej połowę, tego co jemy. Jedynie 22% Polaków spełniło ten warunek w maju, ale to aż o 4% więcej niż w kwietniu. Równolegle, w maju mniej Polaków niż w kwietniu (12% wobec 17%) odżywiało się bardzo źle, czyli warzyw i owoców jedli mało lub wcale. Im bliżej lata tym nasza dieta poprawia. Odnotowano wzrost wartości wszystkich wskaźników obrazującego jakość naszej diety. W ramach realizowanych przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw „Narodowych badań konsumpcji warzyw i owoców” poznaliśmy również najpopularniejsze gatunki maja.
polska smakuje_pasek (1).jpg
W maju ponownie jabłka cieszyły się największą popularnością pośród wszystkich owoców. 90% Polaków jadło jabłka, w tym 23% codziennie. Na drugim miejscu znalazły się truskawki (44%), a na trzecim borówki (43%), codziennie, zarówno truskawki, jaki i borówki spożywało 3% badanych.
W porównaniu z kwietniem zauważyć można wzrost spożycia truskawek, malin, borówek i innych owoców jagodowych oraz ich przetworów.
 
 
 
 
 
 
- Interpretując powyższe wyniki należy pamiętać, że respondenci byli proszeni o uwzględnienie w swoich odpowiedziach także przetworów, czy soków – mówi Agata Zadrożna, ekspert Kantar.
Top trzy wśród warzyw, pomidory (94%), marchew (93%) i ogórki (91%). Przy czym odpowiednio 26%, 15% i 14% respondentów spożywało je codziennie.
Wraz z budzącą się wiosną częściej sięgamy po warzywa – o 10% wzrósł odsetek osób jedzących sałatę, o 13% jedzących cebulę dymkę oraz o 19% rzodkiewkę.
Warzywa i owoce w konkretnych posiłkach
Warzywa i owoce Polacy najczęściej jedli podczas trzech (25%) lub czterech (22%) posiłków w ciągu dnia. 2% badanych w dniu poprzedzającym badanie nie jadło warzyw i owoców wcale, 19% na jeden, a 21% na 2 posiłki.
Jednakże, 17% badanych jadło warzywa i owoce na każdy z 6 posiłków w ciągu dnia (wliczając przekąski między posiłkami), a 37% na 4-5 posiłków.
 
 
 
 
 
 
Mniej optymistyczne są dane obrazujące, w ilu posiłkach w ciągu dnia owoce i warzywa stanowią co najmniej połowę. 18% Polaków nie je takich posiłków. Prawie co piąty Polak (19%) jadł jeden posiłek składający się w co najmniej połowie z warzyw i owoców. Jedynie 7% badanych przyznało, że warzywa i owoce stanowiły co najmniej połowę wszystkich z sześciu jedzonych w ciągu dnia posiłków.
17% Polaków jadło co najmniej połowę warzyw i owoców na 4-5 posiłków w ciągu dnia.
Podczas interpretowania powyższych wyników należy oczywiście pamiętać, że nie wszyscy Polacy jedzą w ciągu dnia 5 czy 6 posiłków.

Wskaźniki konsumpcji warzyw i owoców

Wskaźnik „Wczoraj na talerzu”
„Wczoraj na talerzu” jest to syntetyczny wskaźnik obrazujący sposób odżywiania się badanych. Przyjmuje on wartości od 0 pkt. (dla osoby, która poprzedniego dnia nie jadła warzyw i owoców w ogóle) do 100 pkt. (dla osoby, w której wszystkich posiłkach warzywa i owoce stanowiły co najmniej połowę).
Na podstawie deklaracji dotyczących posiłków z dnia poprzedzającego badanie widoczne jest, że jedynie 22% Polaków odżywiało się zgodnie z zaleceniami dietetyków, jeśli chodzi o spożywanie właściwej ilości warzyw i owoców. Wskaźnik „Wczoraj na talerzu” przyjmuje w ich przypadku bardzo wysoki poziom.
Kolejne 31% badanych odżywiało się nieco gorzej, ale warzywa i owoce na ogół są składnikiem ich posiłków, a w części jest ich co najmniej połowa.
Zbyt ubogą dietę w warzywa i owoce ma 47% Polaków, przy czym u 35% jednak pojawiały się one w przynajmniej połowie posiłków (choć za mało). Natomiast 12% jadło bardzo mało warzyw i owoców, a czasem nie jadło ich wcale.
W porównaniu z kwietniem o 6 pkt. proc wzrósł odsetek osób ze wskaźnikiem bardzo wysokim, oraz o 1 pkt. proc. tych z wysokim. Odsetek osób odżywiających się bardzo źle spadł o 5 pkt. proc.
Przeciętna wartość wskaźnika wynosiła 50,2 pkt., czyli była na wysokim poziomie.
Wartość wskaźnika w porównaniu do kwietnia wzrosła o 3,8 p. proc.
 
 
 
 
 
 
Wskaźnik konsumpcji warzyw i owoców
Tylko dla 11% badanych Wskaźnik konsumpcji warzyw i owoców przyjmuje wysoką wartość.
 40% Polaków je bardzo mało owoców i warzyw – najwyżej kilka rodzajów częściej lub więcej rodzajów, ale rzadko.
Kobiety zdecydowanie częściej spożywają warzywa i owoce aniżeli mężczyźni. Przeciętna wartość Wskaźnika konsumpcji warzyw i owoców w maju wynosiła 31,7 pkt., czyli była na średnim poziomie. W porównaniu z kwietniem wartość wskaźnika wzrosła o 1,1 pkt. proc.

Wskaźnik konsumpcji warzyw i owoców to syntetyczny wskaźnik obrazujący wielkość spożycia badanych warzyw i owoców. Przyjmuje on wartości od 0 pkt. (dla osoby, która nie jadła żadnego z wymienionych w badaniu warzyw i owoców) do 100 pkt. (dla osoby, która każde z wymienionych warzyw i owoców jadła codziennie).

Wskaźnik różnorodności (spożycia warzyw i owoców)
Dieta Polaków, jeśli chodzi o jedzenie wymienionych w badaniu warzyw i owoców, charakteryzuje się przeciętną różnorodnością. Najwięcej, bo 55% respondentów spożywało w tygodniu poprzedzającym badanie od 8 do 14 różnych warzyw i owoców.
35% badanych, spożywa bardziej różnorodne posiłki, a 11% je mniej różnorodnie.
W tym przypadku kobiety jedzą bardziej zróżnicowane posiłki w przeciwieństwie do mężczyzn.
To, ile różnych warzyw i owoców ktoś spożywa zależy także od dochodów – im są one wyższe, tym bardziej urozmaicona dieta.
Przeciętna wartość różnorodności w maju wynosiła 61,6 pkt., czyli była na średnim poziomie.
W porównaniu do kwietnia wartość wskaźnika wzrosła o 1,6 pkt.

Wskaźnik różnorodności (spożycia warzyw i owoców) to syntetyczny wskaźnik obrazujący różnorodność spożycia badanych warzyw i owoców. Przyjmuje on wartości od 0 pkt. (dla osoby, która nie jadła żadnego z wymienionych w badaniu warzyw i owoców) do 100 pkt. (dla osoby, która jadła każde z wymienionych warzyw i owoców).

Poziom wszystkich trzech monitorowanych wskaźników wzrósł w porównaniu z kwietniem. Był też rekordowy patrząc od początku realizacji pomiarów. Przed nami lato - najlepszy czas dla konsumpcji świeżych warzyw i owoców.

„Narodowe badania konsumpcji warzyw i owoców” realizowane są przez KANTAR dla Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw. Projekt realizowany jest we współpracy z agencją INSPIRE smarter branding. Zadanie finansowane jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.
Projekt otrzymał patronat honorowy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.


#NBKWiO #WczorajnaTalerzu #KANTAR #KZGPOiW #PolskaSmakuje #KupujŚwiadomie 

KANTAR Belka.jpg
 
 

Dieta w czasie i po pandemii

Doświadczyliśmy wolnego czasu, wspólnego przygotowywania posiłków i jedzenia w rodzinnym gronie. To jest impuls do poprawy naszej diety. Sięgnęliśmy po stare przepisy i przetwory. Jedliśmy więcej mrożonek. Teraz szansą na utrwalenie tych dobrych nawyków jest lato, pojawianie się świeżych warzyw i początek sezonu na polskie superowoce – oto wnioski z realizowanych przez Kantar dla KZGPOiW „Narodowych badań konsumpcji warzyw i owoców”.
polska smakuje_pasek (1).jpg
Doświadczenie minionych tygodni jest impulsem do zmiany diety, bo pojawił się czas na gotowanie. Raczej nie zmienialiśmy diety w celu zwiększenia odporności i nie dostosowywaliśmy jej do sytuacji epidemii. Jak ktoś wcześniej jadł dużo warzyw i owoców, to radził sobie z zakupami i miał to, czego potrzebował - mówi Urszula Krassowska, Dyrektor Zarządzający Public Division, Kantar Polska.
 

Trochę więcej wolnego czasu i wspólne gotowanie – to był impuls w stronę, nomen omen, aktywności społecznej - spotkania i dzielenia się posiłkami. To było bardzo nam potrzebne. W ciągu ostatnich dziesięcioleci obserwujemy nasilające się zjawisko „westernizacji” diety, czyli wzrostu spożycia produktów wysoko przetworzonych, tłuszczu, czerwonego mięsa i cukru rafinowanego. To zjawisko w połączeniu z siedzącym trybem życia, przyczynia się do niespotykanej skali chorób metabolicznych. Nieodpowiednia dieta prowadzi także do niekorzystnej modyfikacji mikrobioty jelitowej

- komentuje wyniki badań prof. Ewa Stachowska – specjalistka z dziedziny żywienia człowieka, dietetyki, nutrigenomiki oraz nutrigenetyki, kieruje Zakładem Biochemii i Żywienia Człowieka Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Doświadczenia pandemii mogą pomóc oprzeć dietę na bardziej tradycyjnych sposobach odżywiania. Nie tylko chodzi tu o skład posiłków, to również sposób pozyskiwania żywności – poszukiwania produkowanej w sposób zrównoważony i przyjazny dla środowiska. To także styl życia obejmujący aktywności fizyczne, odpowiedni odpoczynek i aktywność społeczną, choćby podczas przygotowywania i wspólnego jedzenia posiłków – dodaje prof. Ewa Stachowska.

Warzywa i owoce w czasie epidemii

Konsumenci ograniczyli ilość wyjść na zakupy, obawiając się wirusa. Często na stołach pojawiały się przetwory zgromadzone wcześniej, także własnej roboty. Częściej w zakupach pojawiały się przetwory i mrożonki. Zmiany w zakupach w czasie epidemii wynikały bardziej z osobistych preferencji niż problemów z dostępnością produktów.
- Zmiany w konsumpcji są związane z pojawieniem się większej ilości świeżych warzyw i owoców. Maj to przecież nowalijki i pierwsze polskie truskawki, ulubione owoce Polaków. Niektórym badanym epidemia dała impuls do zmiany diety i zwiększenia udziału w niej warzyw i owoców. Argumentowali to większą ilością czasu i właśnie powrotem do gotowania w domu – dodaje Agata Zadrożna, ekspert Kantar.
 

Powrót do bardziej tradycyjnej diety jest widoczny w sprzedaży owoców jagodowych. Ich konsumpcja rośnie w Polsce i na całym świecie. My powinniśmy czuć się szczęśliwcami, owoce jagodowe są wpisane w tradycję polskiego sadownictwa. Nasz sezon zaczął się od truskawek, jeszcze w maju. Następne na stoły trafiają maliny, borówki, porzeczki (czarne i czerwone), aronia i na koniec, w październiku, czy też na początku listopada, późne odmiany malin, popularnie zwane „jesiennymi”. Na wypracowanie nawyku codziennej konsumpcji świeżych owoców mamy pół roku

- powiedział dr Paweł Krawiec z Horti Team, jagodowy sadownik i popularyzator wiedzy o owocach jagodowych.

Taki długi okres oferowania owoców jagodowych przez polskich jagodowych sadowników jest wynikiem połączenia kilku czynników. Warunków klimatycznych, dostosowania do nich technologii uprawy poszczególnych gatunków, hodowli nowych odmian, a przede wszystkim zaangażowania, pasji i profesjonalizmu naszych producentów – dodał dr Krawiec.

Wzrost znaczenia przetworów

Badani nie mieli obaw przed kupowaniem warzyw i owoców w czasie epidemii. Zdarzało się, że dokładniej niż zwykle je myli, ale nie było to powszechne. Nie było też większych problemów z zaopatrzeniem w świeże warzywa i owoce.
 
 
 
Pewne trudności miały osoby, które same nie robiły zakupów lub robiły je rzadko. W związku z rzadszymi zakupami wzrosło znaczenie w diecie mrożonek i przetworów – mówi Urszula Krassowska z Kantar Polska.
- Znaczenie przetworów wzrosło w porównaniu z czasem sprzed epidemii COVID-19 bo łatwiej je przechowywać i są trwalsze niż świeże warzywa i owoce. Warto o tym pamiętać i stale sięgać po polskie owocowo-warzywne przetwory takie jak np. soki. Charakteryzują się podobnym poziomem wartości odżywczych co warzywa i owoce, stanowiąc cenne źródło witamin i składników mineralnych, a także wiele cennych fitoskładników o charakterze antyoksydacyjnym. To właśnie dlatego szklanka (200 ml) soku może stanowić 1 z 5 dziennych porcji warzyw i owoców – komentuje dr Barbara Groele, Sekretarz Generalny KUPS.
Większość posiadała w momencie badania zapasy warzyw i owoców, choć zwykle nie były one duże. Pomogły ograniczyć częstotliwość wizyt w sklepach. Ten fakt akcentowali badani. W ramach zapasów przechowywane były głównie najpopularniejsze warzywa i owoce: cebula, pomidory, marchew, ogórki, jabłka, banany, cytryny. W kategorii zapasy pojawiają się dżemy, konfitury, przetwory domowej roboty, puszki fasoli i pomidorów, ogórki kiszone i mrożonki. Ich udział będzie spadał, na rzecz świeżych warzyw i owoców. Pokazuje to majowy monitoring konsumpcji.
- To czy warzywa, owoce i ich przetwory trwale zwiększą swój udział w diecie Polaków bardziej zależy od pomysłowości producentów i żywieniowych edukatorów, niż od samej pandemii. Przed nami ważny okres, wiosna to nowalijki, a lato to świeże polskie superowoce. Czas kluczowy dla promocji postaw i diety, w której warzywa i owoce powinny stanowić połowę tego co spożywamy – podsumowuje Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

„Narodowe badania konsumpcji warzyw i owoców” realizowane są przez KANTAR we współpracy z agencją INSPIRE smarter branding. Zadanie finansowane jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.
Projekt otrzymał patronat honorowy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
 

Nowalijki – pokusa, której trudno się oprzeć

Pomimo całorocznej dostępności warzyw i owoców, nowalijki wciąż funkcjonują, jako coś innego, wyjątkowego, na co się czeka. Nowalijki wywołują mnóstwo pozytywnych skojarzeń. Kojarzą się z dzieciństwem, wiosną, świeżością. Ważne, żeby były polskie i najlepiej uprawiane w gruncie. Urozmaicają nasze posiłki i zaspokajają tęsknotę za czymś świeżym. Stanową pokusę, której wiosną warto się oprzeć – to ocena ekspertów „Narodowych badań konsumpcji warzyw i owoców”.
polska smakuje_pasek (1).jpg
Skojarzenia z nowalijkami
Nowalijki kojarzą się prawie wyłącznie pozytywnie. Najczęstszym skojarzeniem jest świeżość i związane z tym zieleń, nasycone barwy, a także wiosna i natura. Często pojawiającym się skojarzeniem jest dzieciństwo. Badani mówili o jedzeniu nowalijek w dzieciństwie, nowalijkach z ogrodu babci itp. Z tym skojarzeniem łączą się takie asocjacje, jak rodzina, wieś, czy święta wielkanocne (jest to moment, kiedy zawsze nowalijki pojawiają się na stole). Jedyne negatywne skojarzenie dotyczyło nieufności, co do ich jakości. Wśród wartościowych skojarzeń pojawiły się też zdrowie i lekkość.
Jedzenie nowalijek
Pomimo tego, że obecnie większość warzyw i owoców jest dostępna przez cały rok, to badani nadal traktują nowalijki jako coś sezonowego, co pojawia się wiosną. Te wiosenne warzywa i owoce uważane są za smaczniejsze i bardziej wartościowe.
 
 
 
 
 
 
- Nowalijki kupowane i jedzone są pod wpływem impulsu, kiedy ma się na nie ochotę. Część badanych poszukuje nowalijek jak najbardziej naturalnych, przypominających smakiem te, które zapamiętali z dzieciństwa (bardziej intensywnych niż dostępne obecnie). Ulubione nowalijki to rzodkiewki, sałata, szczypiorek, młoda kapusta, koperek, a z owoców truskawki – ulubione owoce Polaków – mówi Agata Zadrożna, ekspert Kantar.
Nowalijki są bardziej traktowana jako urozmaicenie posiłków niż jako ich podstawa, choć wiele zależy od tego, czy ktoś ogólnie je dużo warzyw i owoców, czy mało  – dodaje Zadrożna.
Jaki skład powinny mieć nasze posiłki?
 

W codziennej diecie muszą się znaleźć owoce i warzywa o różnych kolorach i teksturach, które są bogate w mikroelementy, włókno i cząstki fitochemiczne. Bogactwo witamin, minerałów a także polifenoli stanowi o działaniu zdrowotnym diety. Polifenole to związki fitochemiczne obecne w roślinach (głównie w skórce, pestkach). Mają działanie przeciwzapalne, biorąc udział w bezpośrednim „zmiataniu” wolnych rodników tlenowych jak i indukcji ekspresji enzymów antyoksydacyjnych. Wśród produktów spożywczych o najwyższym stężeniu przeciwutleniaczy znajdują się owoce i warzywa. W rankingu na szczycie listy są truskawki, maliny, jeżyny, żurawina, wszystkie jagodowe. Polifenole (oprócz działania przeciwzapalnego) także przyczyniają się do stymulacji wzrostu pożytecznych bakterii (Lactobacilli i Bifidobacteria) w jelicie grubym oraz do hamowania rozrostu patogennych bakterii, wywierając działanie podobne do prebiotyków

- komentuje prof. Ewa Stachowska, specjalistka z dziedziny żywienia człowieka, dietetyki, nutrigenomiki oraz nutrigenetyki, kieruje Zakładem Biochemii i Żywienia Człowieka Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. 

Co wiosną sprzyja jedzeniu warzyw i owoców?

Konsumpcji sprzyja dziś tęsknota za świeżością, gdy dookoła przyroda budzi się do życia. Pojawianie się w sprzedaży nowalijek, pierwszych sezonowych warzyw i owoców. Narodowa kwarantanna tylko nasiliła wiosenne zmęczenie i związaną z nim potrzebę dostarczenia organizmowi witamin i mikroelementów. W powszechnej percepcji dają one zastrzyk witamin i energii po zimie. Co ciekawe za najzdrowsze uważamy te uprawiane w gruncie – uzupełnia Urszula Krassowska, Dyrektor Zarządzający Public Division, Kantar Polska.
 

Każda wyprodukowana w Polsce jagoda ma do zaoferowania konsumentowi specyficzne właściwości wpływające pozytywnie na jego kondycję, urodę czy też samopoczucie. Na przykład bogactwo polifenoli działających między innymi odmładzająco, czy też wpływających pozytywnie na nasz wzrok. Idealnym przykładem jest znana od wieków w Polsce malina działająca przeciwstarzeniowo, przyśpieszająca przemianę materii, czy przeciwbólowo oraz przeciwgorączkowo. Warto poznawać polskie superowoce i rozsmakowywać się w ich świeżości przez prawie siedem miesięcy w roku

- powiedział dr Paweł Krawiec, jagodowy sadownik - produkuje maliny, borówki, aronię, truskawki - przez wiele lat pracownik naukowy Katedry Sadownictwa i Szkółkarstwa Wydziału Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Lubelskiego.

Kupowanie nowalijek

- Nowalijki najczęściej kupowane są na targu. W takich miejscach kupuje się od sprawdzonych sprzedawców lub bezpośrednio od plantatorów, sadowników, rolników, taki towar wzbudza większe zaufanie. Postrzegany jest jako świeższy, zdrowszy, bardziej naturalny i pochodzący z Polski. Pewna część konsumentów kupuje nowalijki tylko z takiego, „pewnego”, źródła – zwraca uwagę Agata Zadrożna, ekspert Kantar.
Rzadziej zakupy nowalijek robione są w osiedlowych warzywniakach, które także uważane są za miejsca godne zaufania, mające dobry towar.
Część osób kupuje nowalijki w markecie (lub innym większym sklepie), bo jest to wygodne. Nowalijki w marketach kupują częściej osoby, które ogólnie jedzą mało warzyw i owoców.
Nowalijki często są produktem kupowanym pod wpływem impulsu. Kuszą świeżym wyglądem, kolorami i zapachem, co skłania do zakupu, nawet wcześniej nie planowanego i wybacza się im wady, takie jak wysoka cena.
Bardzo chętnie jedzone są nowalijki wychodowane samodzielnie, przez rodzinę i znajomych. Zdaniem badanych wyróżniają się one naturalnością i są zdrowsze.
- Nowalijki to radość życia i polskość. Urozmaicają posiłki i zaspokajają tęsknotę za czymś świeżym. Stanową pokusę, której wiosną trudno się oprzeć. Dla nas są także okazją do pokazania się konsumentom. Potrzebujemy komunikacji, sądzę, że nawet dialogu, po to by wspólnie kształtować ofertę na kolejne lata. Nie ma odporności bez uważności, bez choćby refleksji na temat tego co jemy, skąd to pochodzi, jak jest uprawiane i kto to uprawia – podsumowuje Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw.

„Narodowe badania konsumpcji warzyw i owoców” realizowane są przez KANTAR dla Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw. Projekt realizowany jest we współpracy z agencją INSPIRE smarter branding. Zadanie finansowane jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.
Projekt otrzymał patronat honorowy Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
 
PARTNERZY Zobacz więcej