Smażona, opiekana, marynowana, gotowana, czy spożywana na surowo – pod każdą postacią smakuje idealnie, a w kuchni wykorzystywana jest przez najbardzej wyrafinowanych koneserów. Mowa o papryce – warzywie z Potworowa koło Przysuchy, która swym niepowtarzalnym smakiem i aromatem podbija rynki w Polsce i całej Europie. Dziś obchodziła swoje XXVI święto.

Papryka z Potworowa świętuje 
foto: MN/Radio Plus Radom

Doroczne święto papryki, to wydarzenie, które już na stałe wpisało się w kalendarz imprez organizowanych w gminie. Na stadionie sportowym przy ul. Lipowej swoje stoiska rozstawili nie tylko producenci papryki, ale także Koła Gospodyń Wiejskich oraz organizacje i stowarzyszenia, które zapraszały do degustacji różnego typu potraw, których głównym składnikiem była oczywiście papryka.

Gmina Potworów jest gminą typowo rolniczą. Głównie uprawia się w niej warzywa, a zwłaszcza paprykę pod osłonami. Wieloletnia historia uprawy papryki sprawiła, iż Gmina Potworów wraz z okolicznymi gminami regionu radomskiego nazwane zostały „paprykowym zagłębiem”, a sam Potworów zyskał miano „stolicy polskiej papryki” – chwali wójt gminy Marek Klimek.

Teren Gminy Potworów, jak i pozostałych gmin tworzących „paprykowe zagłębie” charakteryzuje się korzystnymi warunkami klimatycznymi dla uprawy roślin ciepłolubnych. Jest on przede wszystkim cieplejszy w stosunku do sąsiednich obszarów. Wiosną występuje tu o 44 dni więcej bez przymrozków niż w ościennych rejonach, a to decyduje o możliwości wcześniejszego wejścia z uprawą i uzyskania wyższego plonu.

– Sukces smaku, koloru i wartości odżywczych papryki tkwi w odpowiedniej glebie, która pozbawiona jest sztucznych nawozów oraz dobrej wodzie i sprzyjającemu klimatowi – mówi wójt.

Obecnie region radomski jest największym obszarem uprawy tego warzywa w Polsce. Papryka uprawiana jest w około 2 tysiącach gospodarstw, w ponad 30 tysiącach tuneli foliowych, na powierzchni około 600 ha, a przybliżona wielkość zbioru papryki oscyluje w granicach 40 tysięcy ton rocznie. – Ale praca w tunelach do łatwych nie należy. – Wymaga wiele trudu, wyrzeczeń i cierpliwości – mówi Ireneusz Podsiadły, który uprawą papryki zajmuje się już od 20 lat:

Starosta przysuski Marian Niemirski podkreśla, że dzięki producentom papryki z Potworowa, na promocji korzysta całe Mazowsze. Zauważa jednocześnie, że producenci papryki narzekają na wciąż duże koszty, jakie ponoszą przy uprawie tego warzywa w stosunku do zysku z jego sprzedaży. Liczy, że ogłoszony niedawno przez rząd Prawa i Sprawiedliwości „Plan dla Wsi” pozwoli na unormowanie cen i produkcja papryki będzie opłacalna.

W XXVI Dniu Papryki w Potworowie wzięli udział posłowie i senatorowie, przedstawiciele ministerstwa rolnictwa oraz władz samorządowych. Wśród nich m.in. wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz, posłowie Leszek Ruszczyk, Dariusz Bąk oraz radny Sejmiku Mazowsza Radosław Fogiel.

Link do artykułu z relacją radiową Radio Plus