spółdzielnia

Walne Zgromadzenie. Zagrożenia i szanse środowiska producentów papryki i innych warzyw.

 

Ostatnie wydarzenia w świecie polityki, pokazują, że w Brukseli, Polska nie ma zbyt wielu przyjaciół. Tym bardziej rolnicy, a w szczególności ogrodnicy. I nie chodzi tu o jakieś uprzedzenia. To niestety gra interesów, brak w tym miejsca na jakąkolwiek solidarność.

Gdy podmioty zarządzające rynkami owoców i warzyw spostrzegły, że polscy producenci owoców i warzyw, zaczynają się organizować, że mogą zagrozić hegemoni Niemców, Holendrów czy Duńczyków, na reakcję nie trzeba było czekać. W połowie drogi kazali zsiadać z konia. W 2012 roku, a więc w trakcie trwania, przyjętej i uzgodnionej wcześniej perspektywy finansowej 2007 – 2013, odmówiono dalszej pomocy w uregulowaniu rynku owoców i warzyw. Mimo iż cel nie został osiągnięty. I właśnie o to im chodziło.

Mimo, że wszystko odbywało się w zgodzie z dyrektywami Brukseli i ustawami i rozporządzeniami Warszawy. Jacyś tam Polacy mają aspiracje, by zarządzać tymi rynkami zamiast „skorzystać z okazji by siedzieć cicho”.

Nasze środowiska są niestety w dalszym ciągu rozproszone. Na takie wyzwanie próbowało w dniu 22-01-2016 odpowiedzieć nasze ciągle jeszcze skromne Zrzeszenie, na swoim Walnym Zgromadzeniu.

Goście, których mieliśmy zaszczyt przyjmować i przyjemność wysłuchać, potwierdzili powyższe diagnozy i pokazali nam kilka recept i prawd, które muszą stać się wyznacznikiem naszego działania, w najbliższej przyszłości.

Musimy uświadomić sobie, że obracamy się w świecie brutalnej konkurencji o rynki. Musimy tez wiedzieć że Unia Europejska, przynajmniej teoretycznie musi działać w oparciu o traktaty. Dlatego domaganie się ich przestrzegania jest naszym dobrym prawem, ale i zdecydowanym obowiązkiem.

Jeżeli chcemy ostać się, a tym bardziej rozwijać, w tym brutalnym świecie sprzecznych interesów, musimy zrezygnować, tak, zrezygnować z naszego przywiązania do naszego indywidualizmu. Naszą szansą jest szeroko pojmowany korporacjonizm. Tak robią dziś wszyscy, którzy myślą o przyszłości swojej i potomnych.

Na naszym spotkaniu gościliśmy, od lat doświadczonego w organizowaniu rynków owoców, Prezesa Związku Sadowników RP, Pana Mirosława Maliszewskiego. Nie pierwszy już raz. Pokazał nam, jak Związek działa, w czym jest jego siła, dlaczego z nim liczą się możni tego świata i wreszcie, co najważniejsze, jak pozyskiwać i wykorzystywać dla swojego środowiska dostępne środki finansowe. One, to znaczy środki, są, ale dostępne tylko dla dobrze zorganizowanych.  Zaoferował pomoc w zorganizowaniu wyjazdu grupy ze zrzeszenia na targi Fruit Logistyca.

Wystąpienie Wójta gminy Potworów poświęcone było konieczności zorganizowania producentów w grupy. Szczególnie tych mniejszych w duże spółdzielnie. Dziś wszelkie mechanizmy pomocy skierowane są do podmiotów zorganizowanych. Gmina w dalszym ciągu będzie wspierać działanie Zrzeszenia.

Zabierając głos, pan Zbigniew Getler, kierownik radomskiego biura MIR, powiedział o konieczności rozdzielenia działalności Zrzeszenia jako organizacji lobbującej, broniącej interesów całości środowiska, i Spółdzielni – grupy, jako organizacji gospodarczej.

Goszczący na Zgromadzeniu, pan Paweł Myziak, zwrócił m.in. uwagę na potrzebę solidarności w środowisku producentów i przedsiębiorców wobec dyktatu „supermarketów”. Zwrócił uwagę na potrzebę powstania biura Zrzeszenia i pokrycia kosztów jego funkcjonowania. Powiedział o potrzebie ciągłego analizowania warunków wokół środowiska owoców i warzyw.

Pan Andrzej Anasiak, szef Centrum Dystrybucji i Przetwórstwa Rolnego, omówił historię i plany funkcjonowania tej nowej instytucji. Wspomniał o koncentracji podaży, zorganizowaniu przechowalnictwa, pakowania, dystrybucji, w następnym etapie, przetwórstwo.

W zastępstwie pana Kazimierza Szubińskiego, zastępcy prezesa Zarządu MIR, kol. Robert Dobosz wezwał do wzmacniania siły Zrzeszenia, poprzez zwiększanie jego liczebności, obecność na wszystkich imprezach organizowanych przez środowisko owoców i warzyw. Niezbędna jest współpraca z instytucjami około rolniczymi, w pierwszym rzędzie z władzami na szczeblu wojewódzkim, krajowym, jak również powiatowym. Potrzebna jest obecność w mediach, by wyartykułować nasze potrzeby i problemy.

Podsumowując, W obliczu zorganizowanej konkurencji, siły podmiotów operujących na rynkach owocowo warzywnych potrzebna jest solidarność i konsolidacja wszystkich podmiotów związanych z produkcją i dystrybucją naszych produktów.