Przytyk 15-12-2015r

 

Mamy do czynienia z kuriozalną sytuacją. Rynek O i W jest w Polsce zorganizowany w niewielkim stopniu. Szczególnie dotyczy to rynku warzyw. Poza samymi producentami, którzy są tragicznie rozdrobnieni, jakoś nie widać zainteresowania tą sytuacją.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, walkowerem oddało interesy środowiska w 2012r., godząc się na dyktat Komisji Europejskiej. Rynek O i W, został wysadzony z siodła w połowie drogi. Bezpośrednią przyczyną miały być pieniądze, lekką ręką rozdawane na inwestycje w tym sektorze. Ale czy tylko? Tak naprawdę, wykorzystano nadarzający się pretekst, by pozbyć się potencjalnej konkurencji polskich producentów. Przecież wszystko co działo się na tym polu w kraju, miało akredytację w Brukseli. To co zrobiono, zaprzecza zasadom współpracy, solidaryzmu, wyrównywania szans rozwoju, jest sprzeczne z traktatami europejskimi. Sytuacja ta wymaga szczegółowej analizy specjalistów.

Powinny się pilnie tym zająć nowe władze Ministerstwa, a także sejmowej Komisji Rolnictwa. Trzeba też uczciwie powiedzieć że, wiele z ’’grup” to faktycznie interesy rodzinne, lub skupy ze „słupami”, powstałe w sposób nieuprawniony za publiczne pieniądze. Mimo to, trzeba powiedzieć że, znaczna część środowiska której udało się wcześniej „załapać”, umiejętnie i efektywnie wykorzystała istniejące uregulowania.

Wracając do „walkowera”. Do roku 2012 pomoc dla grup wstępnie uznanych była bardzo korzystna. Dla zorganizowania grupy, można było otrzymać po 100000 euro przez pięć lat trwania okresu wstępnego uznania, to jest w sumie pół miliona euro!!! Oprócz tego, na inwestycje w infrastrukturę, z budżetu unijnego – 50%, i budżetu krajowego – 25% wartości inwestycji. Po 2014 roku, ZERO!!! To rażąca niesprawiedliwość dla tych, którzy nie zdążyli się „załapać”.

Najgorsze w tym wszystkim są skutki takiej sytuacji dla polskich producentów owoców i warzyw. Rynek jest w dalszym ciągu niezorganizowany. A raczej zdezorganizowany. Wielkie podmioty handlowe i przetwórcze, bezwstydnie i bezkarnie manipulują tym rynkiem. Ze szkodą dla środowiska O i W.

Nowe władze rolnicze w Polsce powinny wnikliwie przyjrzeć się dotychczasowym działaniom na tym polu. Wykryć wszystkie nieprawidłowości . Nie sprzedawać interesu naszych producentów za ukrywanie faktów. Dziś krążą legendy na temat sposobu wydatkowania przyznanych środków. Przygotować stosowne wnioski, nie obawiając się konfrontacji z władzami Unii Europejskiej. Nie można godzić się na jej dyktat, wbrew interesom polskich rolników. Należy w trybie pilnym przygotować program naprawczy, który pozwoli naszym producentom na uczciwe i równoprawne konkurowanie na polskim i europejskim rynku owoców i warzyw. Konsekwentnie w trybie pilnym, należy tak przygotowany program wdrożyć.

Należy także zrewidować PROW w części dotyczącej pomocy na inwestycje. Obecnie producenci z sektora o i w zostali całkowicie wykluczeni z tej formy pomocy. To dzielenie i nierówne traktowanie rolników na lepszych i gorszych. Taki stan jeszcze bardziej obniża pozycję polskich producentów owoców i warzyw na wspólnym europejskim rynku. Oczekujemy od nowej władzy podjęcia dialogu w tych wszystkich sprawach. Oczekujemy podjęcia konsekwentnych działań, które odwrócą niekorzystną i krzywdzącą sytuację dla naszego środowiska.